RejestracjaSzukajStatystykiZaloguj



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
12/11/2017 - Warszawa: koncert i spotkanie z TR
Autor Wiadomość
mirabel 
Uzależniony rasmuser



Wiek: 22
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 1505
Skąd: Pessac
Wysłany: 13-11-17, 08:44   12/11/2017 - Warszawa: koncert i spotkanie z TR

Forumowe miejsce na wasze relacje z koncertu w Stodole, zdjęcia, filmy, setlistę i całą resztę! + relacje ze spotkania z chłopakami w Empiku ;)

Dziękujemy madelajnie za transmisję na żywo z koncertu! :)
_________________
 
     
other_girl 



Wiek: 27
Dołączyła: 10 Sie 2004
Posty: 2205
Skąd: box no. 5
Wysłany: 13-11-17, 09:55   

Pierwsza myśl w kwestii koncertu: strasznie krótko. Chłopaki grali jakieś 75 minut, rozumiem że lata już nie te, dziś z samego rana Dzień Dobry TVN, jutro kolejny koncert, ale jednak spodziewałam się więcej... Kiedyś był i secik akustyczny, podczas którego zespół mógł trochę odpocząć... A tu dwa supporty (które opuściłam, przyjechałam do Stodoły po 20) i nieco ponad godzina zespołu głównego... Trochę słabo jak dla mnie... Interakcji z publiką niewiele, dwie pogadanki Eero, jedna o dniu ojca, który był wczoraj w Finlandii, a druga o ich polskich przygodach (nieśmiertelna zupa dnia oraz suchar o Pole dancer :P :lol: )

Sam koncert był fajny, potańczyłam, pośpiewałam, chociaż na każdym występie na żywo przypominam sobie, że Lint śpiewać nie umie, no co zrobisz :lol: Ale nie przeszkadza to w dobrej zabawie :P Setlista zawierała dzięki Bogu sporo starszych utworów, kolejność jest niedokładna, jeśli coś mi umknęło to dopiszcie:

Falling
Guilty
Time to burn
Chill
In my life
Funeral song (aka popisz fałszu :lol: )
First day of my life
Justify
Silver night (nowy singiel, teledysk na dniach)
Paradise
Wonderman
Living in the world without you
No fear
Empire
Nothing
In the shadows
Sail away

Pewnie coś mi umknęło ;)

Widziałam kilka forumowych mordek i miło spędziłam czas, ale zanim koncert się na dobre zaczął, to się skończył. Aaa i jeszcze jedna smutna myśl: to był pierwszy koncert na którym byłam (a fakt, że ostatnio rzadko chodzę na takie imprezy), na którym publiczność była tak mało żywotna. Dominowało nagrywanie na telefon w miejsce dzikich pląsów. Szkoda, bo i atmosfera przez to cierpi.
_________________
Oi, pidä minua sylissäsi niin lujasti, etten kaipaa mitään.
 
     
helli 
Wygadany rasmuser



Wiek: 25
Dołączyła: 01 Mar 2012
Posty: 332
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 13-11-17, 13:57   

Faktycznie długo nie grali, ale 3 utwory z setlisty, no dobra 4 <3 Jakbym chciałą je znów usłyszeć na żywo (mimo fałszów ;p)
_________________
I wish I had missed the first time that we kissed
 
     
madelajnazuo 



Wiek: 25
Dołączyła: 18 Sie 2014
Posty: 201
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 13-11-17, 19:28   

mirabel napisał/a:
Dziękujemy madelajnie za transmisję na żywo z koncertu!

nie ma za co, dali mi internet za nic, to żal było nie skorzystać :lol:

Na początku wypowiem się o supportach. The Weyers to moja nowa miłość, dziękuję :lol:
A co do koncertu chłopaków. Mam okrutny niedosyt. Źle nie było, naprawdę miło było znowu ich zobaczyć po tylu latach na żywo, ale... TAK, NADAL MNIE TO BOLI, że nie zagrali nam 'Rakkauslaulu'. Nawet podejmowałam z kumpelą próby śpiewania (wręcz darcia się) owego utworu, ale nikt za nami nie podchwycił tego. A szkoda.

Eero suchmistrzem koncertu:
You are a dancer? And you are from Poland? So I can call you a Pole Dancer :lol:
'zupa dnia' też była.

tutaj macie kilka niezłych fotek: http://michalmlynarczyk.com/2017-11-12-the-rasmus/
+mam nagrane "Justify" w całkiem niezłej jakości, zaraz wrzucam!
_________________
besoin de rêver pour exister
 
     
Didi 
Super rasmuser



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 676
Wysłany: 13-11-17, 19:30   

madelajnazuo, nienawidzę Cię. :k10:


A tak na serio to czy ktoś miał okazję zamienić z nimi chociaż słówko? :)
 
     
madelajnazuo 



Wiek: 25
Dołączyła: 18 Sie 2014
Posty: 201
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 13-11-17, 19:57   

Didi napisał/a:
madelajnazuo, nienawidzę Cię.

polecam się na przyszłość :lol:

łapcie 'Justify'! - https://youtu.be/X4qKCaE-qqE
_________________
besoin de rêver pour exister
 
     
Didi 
Super rasmuser



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 676
Wysłany: 13-11-17, 20:01   

* łapie się za serce *


Chociaż od pięciu lat niewiele się zmieniło i mega pozytywne jest to, że śpiewaliście razem z nim. :)
 
     
mirabel 
Uzależniony rasmuser



Wiek: 22
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 1505
Skąd: Pessac
Wysłany: 13-11-17, 20:11   

madelajnazuo napisał/a:
You are a dancer? And you are from Poland? So I can call you a Pole Dancer
I jaktu go nie uwielbiać!

Dzięki other za setlistę! <3 Całkiem fajna, choć brakuje mi kilku utwórów ;) I tak, teraz masa ludzi woli nagrywać niż bawić się na koncercie, smutne to. Przecież rzadko później będzie się oglądać taki filmik :<
_________________
 
     
Didi 
Super rasmuser



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 676
Wysłany: 13-11-17, 20:20   

mirabel napisał/a:
I tak, teraz masa ludzi woli nagrywać niż bawić się na koncercie, smutne to. Przecież rzadko później będzie się oglądać taki filmik :<


Właśnie na to zwróciłam uwagę. Większość zamiast skakać i krzyczeć z całych sił nagrywała koncert na komórkę, gdzie i tak nie ma dobrej jakości, więc nie ogląda się tego często. Nie rozumiem. :/
 
     
other_girl 



Wiek: 27
Dołączyła: 10 Sie 2004
Posty: 2205
Skąd: box no. 5
Wysłany: 13-11-17, 20:38   

mirabel napisał/a:
I tak, teraz masa ludzi woli nagrywać niż bawić się na koncercie, smutne to. Przecież rzadko później będzie się oglądać taki filmik :<


Didi napisał/a:
Większość zamiast skakać i krzyczeć z całych sił nagrywała koncert na komórkę, gdzie i tak nie ma dobrej jakości, więc nie ogląda się tego często.


No właśnie, a o wiele gorzej buduje się kontakt z wykonawcą, jeśli widzi tylko las telefonów wyciągniętych w jego stronę... Kiedyś komórki służyły za "zapalniczki" podczas wolniejszych numerów i tyle, nie można było wnosić aparatów, więc nawet jak ktoś przemycił swój, to raczej cyknął kilka fotek i już. A teraz to jedna wielka transmisja, rozumiem nagranie fragmentu na instastory czy dla kogoś, kto chciał być na koncercie, ale nie mógł... Ale jednak sporo umyka.

W ogóle powiem Wam, że byłam zdziwiona wiekiem publiczności! Okej, jak już mówię, przyjechałam po 20, więc ci najbardziej zdeterminowali już od ponad godziny stali wtedy pod sceną, ale baaardzo dużo osób stojących koło mnie czy migających mi przed nosem było mocno po 40. Rasmusi też już młodziakami nie są, ale tak sobie wyliczyłam, że ci teraźniejsi czterdziesto-, pięćdziesięciolatkowie podczas poprzednich koncertów też byli już dojrzałą publiką, a jednak nie rzucali mi się w oczy podczas tamtych koncertów. Czyżby nowa płyta przyciągnęła nowych fanów? :lol: I było dużo facetów jak na Rasmusów, nie tylko tych przyciągniętych siłą przez partnerki, bo nawet w koszulkach kilku było :lol:
_________________
Oi, pidä minua sylissäsi niin lujasti, etten kaipaa mitään.
 
     
Aneta
Nowy rasmuser



Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 9
Wysłany: 23-11-17, 10:00   

Cóż mogę powiedzieć …. Koncert cudowny, nie mogło być inaczej.
Pauli - Teddy Bear, :ic14:
Aki – jak wino: im starszy tym lepszy (przystojniejszy),
Eero – strrrrraszna gaduła,
Lauri – charyzmatyczny jak zawsze.
Bardzo, bardzo dziękuję za In the Shadows i Funeral Song (mimo tego niesamowitego fałszu). :ic11:
 
     
eRCa 
Miss "Wakacje 2016"



Wiek: 25
Dołączyła: 07 Kwi 2010
Posty: 285
Skąd: Poznań/ Zalesie
Wysłany: 28-11-17, 23:41   

Podpisuję się rękoma i nogami pod wypowiedzią other_girl. Dla mnie koncert był niesamowity, gdyż w zasadzie pierwszy, tak to byłam jeszcze w Uniejowie, gdzie grali tylko trzy kawałki, ale grali je naprawdę dobrze wtedy, miałam zaledwie 10 km i nic mnie to nie kosztowało, a w dodatku zgarnęłam autograf od Eero. Teraz wydałam ostatnie hajsy i szkoda mi było z trzech powodów:
1. Bardzo krótko. Wprawdzie na ITS nie szalałam w ogóle, prawie tam umarłam przez żołądek i chyba te szalone światła, ale po tym utworze doszłam do siebie i znów miałam energię, by bawić się dalej. Tylko co z tego?
2. Ja stałam gdzieś tak w trzecim rzędzie i niewiele widziałam, gdyż z przodu stały durnowate słupy, które przez cały koncert nagrywały! Nie chcesz się bawić, nie przyłaź, wystarczyło pójść tylko do Empiku i sobie tam strzelić fotę z TR zamiast zabierać przestrzeń tym, którzy naprawdę przyszli się wyszaleć. Dawno mnie nic tak nie wkurzyło jak ta zapatrzona w fony publika!
3. Nie zagrali nic z trzech pierwszych płyt, czyli moich ulubionych. Nie rozumiem, czemu odwracają się tak od tej starej twórczości, która była taka pozytywna i energiczna i wpłynęła na ich rozwój.
Jest jeszcze jeden malutki powód, który rozumiem najbardziej – gdy stałyśmy malutką grupką pod Stodołą po koncercie, gość z obsługi powiedział nam, że oni do nas nie wyjdą. Szkoda, wszak naprawdę była nas tam garstka. Rozumiem zmęczenie i to, że były też z nimi zaplanowane spotkania, ale skoro już grali tak krótko, to chciałam mieć chociaż autograf czy coś.
Ogólnie czuję niedosyt, ale i tak nie żałuję ani trochę, że się wybrałam na ten koncert. Mimo wszystko było pięknie, grali dobre kawałki, była moc, było rewelacyjnie! :ic17: :ic17:

Cytat:
You are a dancer? And you are from Poland? So I can call you a Pole Dancer

Właśnie, to było niezłe! :k01:
_________________
 
 
     
Merenven 
Wygadany rasmuser



Dołączyła: 06 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-12-17, 22:43   

Dobra, rychło w czas, wrócę do wspomnień prawie miesiąc po :lol:

Koncert był wspaniały! Zrezygnowałyśmy z eRCą (czy mogę tak odmieniać Twój nick?) z posłuchania pierwszego supportu, drugi mnie osobiście jakoś nie porwał (człowiek się też starzeje, musi oszczędzać siły :lol: ), ale co mogę powiedzieć to to, że był wyjątkowo dobrze nagłośniony.
Udało nam się stać w miarę z przodu, ale i tak nie udało się uniknąć problemu z ludźmi próbującymi nagrywać cały występ na smartfony - też przyznam, że głęboko żenuje mnie coś takiego podczas koncertu "/ ciekawe, jak taki widok musi wyglądać ze sceny :ic15: typowi za mną parę razy spadł telefon, to weź jeszcze poświęć część swojego ulubionego kawałka aby go podnieść z podłogi (telefon, nie typka xD) i dociec w hałasie, kto z ludzi wokół jest jego właścicielem :/

widzę w linku załączonym przez madelajnazuo, że była setlista - ale momentami na koncercie wyglądało to tak, jakby Lauri i reszta nie do końca wiedzieli, co akurat będą grać, jakby się dopiero umawiali - nie mieliście też takiego wrażenia? ucieszyłam się z Funeral song - było jak moment wytchnienia i zadumy po najbardziej chyba skocznym z ich repertuaru In my life :)
inną sprawą jest to, o czym już wcześniej pisałyście - nie zwracałam uwagi wcześniej, że Lau często nie domaga wokalnie podczas koncertów :(

no i poza wszystkim, to jest jakieś niedoczekanie i skandal, że nie było Rakkauslaulu :D

a ktoś był na spotkaniu w Empiku i chciałby się może podzielić wrażeniami? :)
 
 
     
Aneta
Nowy rasmuser



Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 9
Wysłany: 05-12-17, 11:24   

Merenven napisał/a:
Lau często nie domaga wokalnie podczas koncertów :(


Bardzo delikatnie napisane :k01:
 
     
Maija
Nowy rasmuser



Dołączył: 26 Mar 2016
Posty: 18
Wysłany: 10-12-17, 00:24   

Merenven napisał/a:
a ktoś był na spotkaniu w Empiku i chciałby się może podzielić wrażeniami?


Ja byłam :)

Ogólnie rzecz biorąc, bardzo mi się podobała forma spotkania. Jestem też mile zaskoczona ludźmi - nikt się nie pchał, każdy grzecznie czekał na swoją kolej.
Zła tylko jestem na siebie, że zabrałam ze sobą tyle szpargałów, ale to nic, odbiję sobie w Gdańsku ;)
Zdjęć narobiłam tyle, że do końca życia powinno mi wystarczyć.
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13